Kino podróżnicze pod szubienicami

2010-08-18 00:00:00

Trzydniowy festiwal podróżniczy Strefa Przygody rozpoczną w piątek projekcje w pierwszym w Olsztynie kinie samochodowym. Zobaczymy dwa filmy: „Wszystko za życie” i „Podróże na luzie. Kambodża” nakręconego przez dwójkę olsztynian.

Choć pokaz pierwszego filmu rozpoczyna się dopiero o godz. 22, to warto przyjechać na plac pod szubienicami już tuż po godz. 21.00. Miejsc na parkingu jest niewiele, a chętnych, by po raz pierwszy w Olsztynie zobaczyć filmy na powietrzu sporo. Najlepiej też, by do auta zaprosić jak największą grupę znajomych. Dla niezmotoryzowanych organizatorzy przygotują też kilka rzędów krzesełek. Jako pierwszy zostanie wyświetlony film „Podróże na luzie. Kambodża”.

— „Podróże na luzie” to połączenie filmu dokumentalnego i dziennika. Pokazujemy, że za niewielkie pieniądze można przeżyć przygodę życia – mówi jeden z autorów filmu, olsztynianin Adam Sobczak. - Obraz pokazuje, jak na motocyklach przemierzamy Kambodżę. Wypełniają go dialogi i sytuacje z życia, bo nie chcieliśmy pokazywać zabytków, tylko prawdziwą twarz tego kraju. Nie jesteśmy podróżnikami z zawodu, ale poświęcamy dużo czasu zwiedzaniu zakątków świata. Spodobał nam się pomysł pokazania innym cech kraju, które były unikalne dla nas. Z podróży przywoziliśmy zawsze mnóstwo fotografii i notatek, a filmów dotąd nie robiliśmy.

Autorzy filmu"Podróże na luzie. Kambodża" postanowili przekazać gościom Festiwalu 10 płyt DVD ze swojej wyprawy motocyklowej przez bezdroża Kambodży.

Co trzeba zrobić, by otrzymać płytę? Wesprzeć niezwykłe marzenie Mateusza chorego na ziarnicę złośliwą o podróży do Legolandu. Płytę otrzyma pierwsze 10 osób, które wpłacą minimum 15 zł na tę zbiórkę przez portal sie pomaga.pl (odnośnik można znaleźć też na stronie festiwalu Strefa Przygody przygoda.mok.olsztyn.pl).
Szczegółowy program i opisy festiwalowych atrakcji już w czwartek w Gazecie Olsztyńskiej w dodatku poświęconym tylko festiwalowi Strefa Podróży!





O 22.30 wyświetlony zostanie amerykański film fabularny „Wszystko za życie” (tyt. oryg. Into The Wild) opowiadający o niezwykłym podróżniku, Christopherze McCandlessie. W 1992 roku po ukończeniu Uniwersytetu Emory Christopher, wybitny uczeń i sportowiec zdecydował się zerwać z dotychczasowym, nudnym życiem. Rozdał swoje rzeczy, przekazał swoje oszczędności (24.000 dolarów) na cele charytatywne i wyruszył autostopem na Alaskę, aby żyć w dzikiej głuszy. Osobiście Christophera McCandlessa znał Jeffrey Taylor, właściciel olsztyńskiej szkoły językowej King’s School of English, który się z nim uczył.



Jeff Taylor: Christophera znałem w czasach liceum. On był rok starszy. Razem byliśmy w drużynie. Wydawał mi się całkowicie normalnym nastolatkiem, ale słyszałem od kolegów, że był bardzo rozgniewany tym, co działo się wtedy na świecie. Mimo wszystko nie spodziewałem się, że zrobi to, co zrobił. Ponownie usłyszałem o nim w 1992 roku, kiedy znaleziono jego zwłoki. Według mnie to, co zrobił to wielka głupota, on zupełnie nie był przygotowany i przystosowany. Jego gest był samolubny. Staram się zrozumieć to, co zrobił: chciał uwolnić się od wszystkiego. Zachęcam do obejrzenia filmu „Wszystko za życie”, choć mam nadzieję, że nie zostanie on opacznie zrozumiany i Christopher nie stanie się niczyim bohaterem.

>>> Więcej o festiwalu Strefa Przygody


Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.