W piątkowy wieczór w olsztyńskiej Kamienicy Naujacka wystąpił Marek Dyjak, nazywany polskim Tomem Waitsem. - W Olsztynie czuję się jak u siebie - mówi Dyjak.
Ada Romanowska: Olsztyn nie jest panu obcy...
Marek Dyjak: Najpierw byłem na detoksie, który jest najbardziej ch... detoksem na świecie. Nawet nie chodzi o to, że papieru toaletowego nie ma. Wyobraża sobie pani, że na detoksie w Olsztynie można kupić za 5 zł setkę denaturatu z colą? I to od pielęgniarki! Ale w Olsztynie czuję się jak u siebie. Jestem takim łazęgą, że właściwie wszędzie jestem jak u siebie. Będę zawsze kloszardem!
Piątkowy koncert Dyjaka zorganizował MOK i Miejski Zakład Profilaktyki i Terapii Uzależnień.
ar, red.
Marek Dyjak: Najpierw byłem na detoksie, który jest najbardziej ch... detoksem na świecie. Nawet nie chodzi o to, że papieru toaletowego nie ma. Wyobraża sobie pani, że na detoksie w Olsztynie można kupić za 5 zł setkę denaturatu z colą? I to od pielęgniarki! Ale w Olsztynie czuję się jak u siebie. Jestem takim łazęgą, że właściwie wszędzie jestem jak u siebie. Będę zawsze kloszardem!
Piątkowy koncert Dyjaka zorganizował MOK i Miejski Zakład Profilaktyki i Terapii Uzależnień.
ar, red.
