Łydka Grubasa w towarzystwie Lej Mi Pół i Mean Thai!

2018-03-20 21:11:42 (ost. akt: 2018-03-20 21:19:11)
Muzyka 6 kwietnia 2018
Łydka Grubasa w towarzystwie Lej Mi Pół i Mean Thai!

Autor zdjęcia: mat. organizatora

Po wydaniu w zeszłym roku płyty "O-Dur C-Ból", która została zarejestrowana w białostockim Hertz Studio, Łydka nie próżnuje. Kapela, która latem i jesienią zaliczyła Czad Festiwal, Zdrajcy Metalu Fest, Rockwater Festiwal i zagrała kilkanaście koncertów klubowych, teraz pojawi się min. w miejscach, w których jeszcze nie występowała.

Łydka Grubasa i Lej Mi Pół /+Mean Thai/ Olsztyn
6.04 Andergrant, start - 19:30
Bilety 30 w przedsprzedaży (Andergrant, Sarmata, RockFan,www.andergrant.com) / 40 w dniu koncertu


Zespół wpisuje się w nurt humorystycznego rocka i metalu. Na ich koncertach dowiecie się, czemu trzeba uciekać przed Adelajdą, jak zrozumieć Gender, pokażecie Lupę, pozdrowicie Byłą, i zakisicie Ogóra. Pomimo tendencji do śmieszkowania, zespół dba mocno o warstwę muzyczną i brzmieniową . Jak wypowiedział się wokalista - Hipis: "żart żartem, ale zagrane musi być. Ludzie mają prawo do... wysłuchania muzyki, nie tylko hałasu. Podczas koncertów lwią część poświęcimy nowej płycie, ale oczywiście nie zapomnimy o naszych "żelaznych" utworach z poprzednich dwóch krążków".

W planach trasy są koncerty w towarzystwie min. Pull The Wire, Zaciera (Frik Music Festival), Lej Mi Pół, Wody Ski Bla i innych. Zespół liczy na dobrą frekwencję i wyśmienitą zabawę: "jeśli lubicie mocne gitary i zdrową szyderę z puentą na końcu - zapraszamy, damy z siebie ile fabryka pozwoli, sami wielbimy rock and rollowe klimaty i postaramy się przekazać Wam jak najwięcej pozytywnej, wysokokalorycznej energii" - mówi Hipis.

Lej Mi Pół- zespół z Bielska Białej, grający powierzchowny punk-rock oraz metal w cienkim cieście. Ich koncerty bawią, demoralizują, oburzają...cóż, na pewno nie uczą. Ich muzyka mogła by być prawdziwym majstersztykiem, gdyby nie fakt, że większość koncertów grają na tzw. autopilocie.

Mean Thai! - srogie riffy, bujający bass i konkretna nawijka, czyli olsztyński rap-metal w najlepszym wydaniu. Chłopaki serwują łuste i ostre granie, które może okazać się zbyt ciężkostrawne dla wrażliwych żołądków.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB